Norman Tec

Sebastian Kienle i Mirinda Carfrae triumfują w Kona 2014. Udane starty Polaków

im kona 100x1002W Świecie triathlonu cały poprzedni tydzień stał pod znakiem odbywających się  Mistrzostw Świata w triathlonie na dystansie Ironman. Zawody prezentowane przez GoPro odbywał się jak zwykle w wietrznych warunkach Big Island na Hawajach.

 

Specjaliści zgodnie twierdzili, że tegoroczne zawody będą jeszcze bardziej wymagające niż zwykle.Jak się później okazało bardzo wietrzny etap kolarski, a do tego upał i wilgoć podczas biegu dały zawodnikom mocno w kość.

Dwukrotny mistrz Świata Ironman 70.3 Sebastian Kienle objął prowadzenie podczas etapu kolarskiego, prowadząc przez cały maraton zdobył swój pierwszy tytuł Ironman World Championship. W wyścigu kobiet, Australijka Mirinda Carfrae w strefie zmian T2 miała 14 minut straty, ale podczas biegu wywalczyła sobie trzeci tytuł Mistrzyni Świata, po raz kolejny ustanawiając nowy rekord w biegu maratońskim 2:50:26. Jej poprzedni wynik ustanowiony rok temu to 2:50:38.

Wyścig elity mężczyzn.

Elita mężczyzn rozpoczęła rywalizację o 06:25 rano czasu lokalnego. Na zawodników czekały dość trudne warunki w Kailua Bay. Spore falowanie oraz niesprzyjający wiatr utrudniały zawodnikom pokonanie 3,8km. W strefie zmian T1 z różnica nie przekraczającą 53 sekund, zameldowała się ogromna grupa 24 mężczyzn. Amerykański zawodnik Andy Potts jako pierwszy wyszedł z wody z czasem 50:56, ale jego przewaga była minimalna. Debiutant w Kona, złoty medalista olimpijski z 2008 roku Jan Frodeno wyszedł tuż za nim. W dalszej kolejności z wody wychodzili  Igor Amorelli, Marko Albert, broniący tytułu mistrzowskiego Frederik Van Lierde, Tim O'Donnell, Daniel Halksworth , Ben Hoffman i Pete Jacobs. Największa niespodzianką był brak wicemistrza z ubiegłego roku Luke McKenzie, który do strefyT1 wbiegł po prawie czterech minutach. Kienle stracił najmniej jak to było możliwe. So pierwszej strefy zmian wbiegł z około 4 minutową stratą do największych rywali.

Podczas pierwszych kilometrów na rowerze zachowana status quo. Żaden z zawodników czołówki nie decydował się na atak bądź też objęcie prowadzenia. Z czołówki wypadł niestety Jan Frodeno, który musiał zjechać na pobocze ponieważ złapał gumę. Mimo szybkiej naprawy usterki Niemiec stracił cenny czas.  Całą sytuację wykorzystał Starykowicz obejmując prowadzenie i budując przewagę nad resztą grupy. Szybko okazało się, że nie może znaleźć odpowiedniego rytmu i spadł z powrotem do grup. Za grupą liderów wraz z Maikiem Twelsiekiem pracował Kienle. Zawodnikom towarzyszył bardzo silny porywisty wiatr co dodatkowo utrudniało pościg. Mimo to Kienle przejechał dystans 180km w czasie 04:20:46 co dało mu 03:15 przewagi nad Twelsiekiem, 04:54 nad Marino Vanhoenackerem, i ponad osiem  minut nad Van Lierde i Hoffmanem. Kolejnymi zawodnikami meldującymi się w strefie T2 byli Niemiec Nils Frommhold (09:58) i Francuz Romain Guillaume (10:37) oraz Cyril Viennot (10:44) Pozycje od dziewięć do trzynaście w T2 osiągnęli potencjalnie najszybsi biegacze w stawce Potts, Tim Van Berkel, Andreas Raelert, Frodeno i Tim O'Donnell. Cała grupa traciła około 12:40 do czołówki. Marek Jaskółka wybiegł z T2 na 37 miejscu.

Wielkim pytaniem w tym momencie wyścigu było: jak Kienle wytrzyma ciężar prowadzenia w tak wielkim wyścigu? Dwukrotny mistrz świata 70,3 podczas maratonu dał niewiele swoim rywalom. Podczas gdy Kienle parł do przodu i nic nie mogło go zatrzymać za jego plecami toczyła się walka o pozostałe miejsca podium.. Przez pierwsze kilometry, Van Lierde i Hoffman spokojnie bronili odpowiednio 2 i 3 miejsca podium. Ich przewaga nad Van Berkelem, Frodeno i Pottsem nie była zbyt duża ale dawała nadzieje na końcowy sukces. Po jednym z punktów odżywczych Van Lierde musiał uznać wyższość Hoffmana oddając mu drugą pozycję. Frodeno awansował i wyglądało na to, że może być w stanie dogonić Hoffmana.

Pomimo dużego zmęczenia i słabszego tempa podczas ostatnich kilometrów Kienle był wystarczająco szybki. Jego maraton przebiegnięty w czasie 2:54:37 dał mu pierwszy tytuł mistrza świata Ironman w czasie 08:14:18. Tuż za nim rozgrywała się walka o drugie miejsce podium. Okazało się, że Hoffman był w stanie powstrzymać Frodeno, i to on został wicemistrzem Świata 08:19:23. Frodeno pokonał gumę i cztery minuty kary, a maraton przebiegnięty w czasie  2:47:46 pozwolił mu ukończyć zawody na 3 miejscu w czasie 08:20:32. Potts wybiegał sobie czwarte miejsce pokonując maraton w czasie 02:48:18.Francuz Cyril Viennot zamyka pierwszą piątkę.

kienle kona

Bardzo udane starty zanotowali reprezentanci naszego kraju. Marek Jaskółka zajął 22 miejsce z czasem 08:48:27. Mariusz Olejniczak był 419 uzyskując czas 10:02:19, Bartłomiej Holda z czasem 10:43:47 uplasował się na 797 pozycji, Bartłomiej Czyż był 951z czasem 11:02:07, a Rafał Medak 972 z czasem 11:05:19.

Wyścig Elity kobiet

O godzinie 6:30 rano czasu lokalnego 37 zawodniczek rozpoczęło zmagania z trasą mistrzostw Świata. Etap pływacki jako pierwsza pokonała doskonała pływaczka Amanda Stevens 54:25, a tuż za nią Jodie Swallow i Meredith Kessler. W dalszej kolejności zawodniczki wychodziły w małych grupkach, wraz z wieloma głównymi pretendentkami do zwycięstwa, w tym Rachel Joyce, Caroline Steffen i Danielą Ryf, które traciły około 2 minuty do liderki. Uwaga skierowana w kierunku dobrych pływaczek odwróciła się, gdy Carfrae rozpoczęła jazdę. Australijka pokonała 3,8km w nieco ponad godzinę, tracąc przy tym prawie 6 minut do liderek. (Dla porównania, w 2013 roku traciła około 5 minut).

W początkowej fazie wyścigu kolarskiego przewodziło  trio Swallow, Kesslera i Ellis. Zawodniczki szybko zyskały przewagę nad resztą stawki. Przez 50km  ich przewaga nad Joyce, Ryf, Steffen i Liz Blatchford wynosiła niecałe dwie minuty. Swallow otrzymała karę czterech minut, co spowodowało jej usunięcie do początku rywalizacji.
Podczas walki z porywistymi podmuchami wiatru Ryf postanowiła zwiększyć tempo i uciec rywalką. Na 80km jej przewaga wynosił 01:39 nad Joyce, a 1:41 nad Ellis.

Ryf kontynuowała doskonałą jazdę aż do strefy zmian T2 w której miała przewagę  2:01 nad Joyce, 03:29 i 05:48 nad Ellis i Swallow. Kolejne zawodniczki meldujące się w strefie zmian to Steffen (10:29), Heather Würtele (12:29 ), Kessler (14:28) i Carfrea (14:32). Czy rekordzistka maratońska w Ironman Carfrae była w stanie wznieść się na wyżyny swoich możliwości i osiągnąć swój trzeci tytuł?

Na półmetku maratonu, Ryf przewodziła stawce. Carfrae była piąta ze stratą 9 minut do liderki. W historycznym już Energy Lab, Ryf zaczęła słabną, a Carfrae włączyła drugi bieg walcząc o kolejne zwycięstwo. Carfrae wyprzedziła Ryf podczas 8 godziny 39 minuty rywalizacji.

Carfrae przebiegła dystans maratoński z rekordowym jak do tej pory czasem 2:50:26 odnosząc tym samym trzecie zwycięstwo w Konaz czasem  09:00:55. Dodatkowo stała się czwartą kobietą w historii, która wygrała trzy Mistrzostwa Świata Ironman. Dołączyła do takich sław jak  Paula Newby-Fraser (osiem), Natascha Badmann (sześć) i Chrissie Wellington (cztery). Ryf, przekroczyła linię mety jako druga9:02:57. Rachel Joyce była trzecia 9:04:23. Alicja Medak z Polski finishowała z czasem 12:31:14. Polka zajęła 1509 miejsce w kategorii Open oraz 369 wśród Pań

Carfrae kona

Top 10 mężczyzn
1. Sebastian Kienle (GER) 8:14:18
2. Ben Hoffman (USA) 8:19:23
3. Jan Frodeno (GER) 8:20:32
4. Andy Potts (USA) 8:21:38
5. Cyril Viennot (FRA) 8:22:19
6. Nils Frommhold (GER) 8:22:29
7. Tim Van Berkel (AUS) 8:23:26
8. Frederik Van Lierde (BEL) 8:24:11
9. Bart Aernouts (BEL) 8:28:28
10. Romain Guillaume (FRA) 8:30:15

Top 10 kobiet
1. Mirinda Carfrae (AUS) 9:00:55
2. Daniela Ryf (SUI) 9:02:57
3. Rachel Joyce (GBR) 9:04:23
4. Jodie Swallow (GBR) 9:10:19
5. Caroline Steffen (SUI) 9:12:43
6. Julia Gajer (GER) 9:16:58
7. Liz Lyles (USA) 9:18:11
8. Gina Crawford (NZL) 9:19:21
9. Mary Beth Ellis (USA) 9:20:46
10. Liz Blatchford (AUS) 9:23:34

Udostępnij na FB